• Wpisów:105
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:11
  • Licznik odwiedzin:4 373 / 1945 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Every rose has its thorn
Just like every night has its dawn
Just like every cowboy sings his sad, sad song"
 

 
Odkryto moja tajemnice przez to ze zaslablam. Odkryto wymiotowanie. Odkryto glodzenie. Ale ws wszystkiemu zaprzeczylam. Uwierzyli. To chyba na tyle. Ja tylko chce znowu byc normalna i nie miec tak zrytej psychiki.
  • awatar Czarne Orchidee.: Siłą woli możemy osiągnąć wszystko. -Ale w sumie, takie leżenie na dnie odpowiada.. zapuszczasz korzenie, przestajesz mieć jakiekolwiek uczucia. Jeżeli wierzysz, że Ci się uda, to się uda.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Niewystarczajaca.
 

 
Bo bylo jak sie spodziewalam, ale calkiem inaczej. Bo jestem tu ale mnie nie ma.
 

 
Ile mnie nie bylo? Za dlugo, satysfakcjonujaca odpowiedz tak mysle. A ile sie zmienilo? Moje zecie to niebo i pieklo, poczatek i koniec, to jak wejsc na sama gore szczytu zeby sie okazalo ze jestes na dnie swojej autodestruktywnej osoby i jestes na nia skazana do konca zycia. Wiec tak zmienia sie cos non stop, na nowo rozczarowuje i na nowo rodzi sie nadzieje- choc jest jej coraz mniej.
 

 
jest dobrze jest dobrze jest.
 

 
Cierpienie jest na pewno rodzajem sensu. Bezsens przecież nie boli. Bezsens jest obojętnością.
 

 
You think I’m just too serious, I think you’re full of shit!
 

 
"Everyday I fight a war against the mirror
I can't take the person
Starin' back at me
I'm a hazzard to myself"



 

 
Depresja jest obrazem wewnętrznej agonii.
 

 
" I want back my ignorance and bliss"


 

 
Człowiek cierpiący na bezsenność jest siłą rzeczy teoretykiem samobójstwa.
 

 
3 tygodnie w szpitalu psychiatrycznym a teraz kolejna walka o byciu sobą... bo się zagubiłam bo nie wiem kim już jestem.
 

 


"Oh help me God
Please help me"
 

 
jak jest?
uśmiecham się, przyznam ze do wieczora naprawdę wierze w szcescie ale kiedy zostaje sama, moje myśli chodza w okol wszystkiego: samobójstwa, żyletki, strachu, diety, mojej obsesyjnej milosci do Niego... wlasnie, moje największe zmartwienie w tej chwili... 2 tygodnie bez odezwania się do siebie umieram na myśl ze wiem ze to się konczy, umiera cale to "na zawsze" smiercia naturalna, ale czy any na pewno naturalna? Często mysle ze to Ty zakonczyles. ze chciales. to boli najbardziej. Twoje kłamstwa.
 

 
alkohol żyletka alkohol żyletka




“Ludzie odchodzą.Na Nasze "tak" i "nie".Na potok słów i wymowne milczenie.Odchodzą.”
na tym blogu to znalazłam i pokochałam :http://zagubiona47.pinger.pl/
  • awatar zagubiona47: Niezmiernie się cieszę,że się spodobało! Przyznam się szczerze,że też uwielbiam ten cytat.:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
tak... dlugi weekend minał... jak?
pograzona w alkoholu smutku probowalam cos poczuc... nie probowalam się zabic choć pewnie tak to wygladalo ja chcialm cokolwiek poczuc...
ale nadal nie czuje.


"How can you "just be yourself" when you don`t know who you are?
Stop saying "I know how you feel"
How could anyone know how another feels?"
 

 
"It can't be true
That I'm losing you
(...)
So hold on
Be strong
Everyday hope will grow
I'm here, don't you fear

Little one don't let go"
 

 
jest zle.... ale to tylko moja wina/ Wszyscy nawet ja wiedziałam ze On i tak nie zrani, zawsze ranil wiec czemu mialby przestać... tylko czemu ja nie potrafie odejść?
On jest wspanialy naprawdę jak jesteśmy razem ale kiedy jest z kumplami zachowuje się jakby nawet mnie nie znal... Wszystko ma się ku końcowi, już nawet nie potrafimy powiedzziec ze się kochamy..
Znowu zaczely się dla mnie mroczne dni, znowu wracam do alkoholu i żyletki. Znowu Zycie zawiodło.


"Nie mogę kochać, bo słaba jestem wtedy
Nie myślę o sobie i zatracam się
Oddaję wszystko, a nie mam nic"
 

 
Mysleliscie nad utrata bliskiej osoby, z rodziny... nie wyjazdu jej ale końca zycia, śmierci. Co się dzieje z człowiekiem który zostaje sam na swiecie? Czy się kiedyś pozbiera? Mysleliscie co by się stało gdyby ktores z rodzicow zmarlo? Co wtedy? a co jeśli oboje? W JAKIEGO CZŁOWIEKA ZMIENIMY SIĘ PODCZAS SAMOTNEJ WALKI?


"I'm not all you wished of me.
But a mother's love for her son
spoken, help me be.
Yeah, I took your love for granted
and all the things you said to me, yeah.
I need your arms to welcome me"
  • awatar Czarne Orchidee.: Moja mama umarła 10 miesięcy temu. Mówiłam sobie "pozbierasz się za rok" niedługo mija rok, a ja mówię sobie to samo. Stałam się pusta, rozumiesz? Nie życzę nikomu utraty bliskiej osoby. Nigdy się po tym nie pozbierasz. Wszystko jest takie.. obojętne. Nie ma dla Nas ratunku.
  • awatar Mileyyy: Miałam taką sytuacje, pare miesięcy temu. Nie ogarnełam się do tego czasu. Trzymaj się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
jest naprawdę dobrze. jestem z T. i mysle ze wszystko się powoli ulozy, weźmiemy slub, zalozymy rodzine i będziemy zyc długo i szczęśliwie... do czego moje marzenia doprowadza? czy nie za dużo sobie wyobrażam?
pozostańmy na: jest dobrze i nie chce niczego innego.


"My senses tell me I have changed
But one thing still remains
I'm torn and the hate’s still aching"
 

 
Plotki one dużo niszcza...

On mnie kocha i z nikim nie jest...
ciesze się ale ktoś zadal mi ważne pytanie: "czy to warte jest znowu cierpienia?" dałabym wszystko żeby prez nawet krotka chwile być z nim szczesliwa i mam nadzieje ze wszytsko się ulozy.

pierwsza nadzieja od dłuższego czasu i proszę żeby ona mnie więcej nie zostawila.
 

 
dziś dzwonniles nie odebrałam. balam się kłamstw, balam się tez prawdy.

dlaczego ludzie kochają tych co nie odwzajemniają moich uczuc a mnie kochają ci do których ja nic nie czuje? dlaczego dwie osoby chca przez to zabic?

Proszę o odpowiedz.
 

 
dzień który zniszczyl nadzieje, marzenia i przyszlosc. Znowu mnie oklamales wrociles do swojej bylej nie mowiac mi o tym... jestem ciekawa czy powiesz kiedykolwiek....
Dobrze się schucha kłamstw znając prawde.

jest mi zle.